Rezerwacja, która nie siedzi w stopce
Przyszedł umówić wizytę. Przeczytał cennik. Potem szukał telefonu na dole strony.
Na stronie gabinetu, warsztatu albo kancelarii człowiek ma jedną robotę. Po drodze czyta, kto przyjmuje, ile to kosztuje i jak dojechać. Przycisk zapisu zostaje w menu. Część osób w tym momencie po prostu zamyka kartę.
Pigułka w rogu prowadzi do Waszego systemu rezerwacji. Nie zbiera na stronie opisu dolegliwości ani sprawy. To zostaje w kalendarzu, który i tak macie. Na stronie jest tylko droga do terminu, widoczna także w połowie artykułu o przygotowaniu do wizyty.
Get new posts in your inbox
A new piece each week. No spam, no bots.
Piszemy o widgetach, które da się włączyć na stronie: kod po zapisie, exit intent, koszyk, quiz, zgody. Bez liczb, których nie da się sprawdzić.
All posts by this author →Kod rabatowy, który zostawia klienta na stronie
Ostatni krok popupu brzmi „sprawdź maila po kod”. I właśnie wtedy wychodzą.
Popup, kiedy już wychodzą
Popup w trzeciej sekundzie nie jest odważnym marketingiem. Jest powodem, dla którego ludzie mają bloker.
Klik, za który już zapłaciłeś
Reklama przyprowadziła człowieka. Wyszedł, bo nie było rozmiaru. Został Ci rachunek za klik.
Discussion is open to subscribers. Leave your email to get posts and join the thread.
Subscribe to commentKod rabatowy, który zostawia klienta na stronie
Ostatni krok popupu brzmi „sprawdź maila po kod”. I właśnie wtedy wychodzą.
Popup, kiedy już wychodzą
Popup w trzeciej sekundzie nie jest odważnym marketingiem. Jest powodem, dla którego ludzie mają bloker.
Klik, za który już zapłaciłeś
Reklama przyprowadziła człowieka. Wyszedł, bo nie było rozmiaru. Został Ci rachunek za klik.