Kod rabatowy, który zostawia klienta na stronie
Ostatni krok popupu brzmi „sprawdź maila po kod”. I właśnie wtedy wychodzą.
Popup zrobił robotę. Człowiek podał adres, bo chciał rabat. Potem każesz mu otworzyć skrzynkę, znaleźć wiadomość i wrócić do karty, która często już nie żyje. Na telefonie ta droga ma trzy okazje, żeby skończyć się na Instagramie.
Pokaż kod na stronie, od razu, z przyciskiem do skopiowania. Zostaje w sklepie w tym momencie, w którym już się zgodził. Mail może przyjść później jako potwierdzenie. Nie jako warunek, żeby dokończyć zakup.
W ClickMeMaybe ustawiasz to w kroku „Po wysłaniu”: podziękowanie, kod albo przekierowanie na koszyk. Jedna decyzja zamiast dokładania kolejnego narzędzia do maili.
Get new posts in your inbox
A new piece each week. No spam, no bots.
Piszemy o widgetach, które da się włączyć na stronie: kod po zapisie, exit intent, koszyk, quiz, zgody. Bez liczb, których nie da się sprawdzić.
All posts by this author →Popup, kiedy już wychodzą
Popup w trzeciej sekundzie nie jest odważnym marketingiem. Jest powodem, dla którego ludzie mają bloker.
Klik, za który już zapłaciłeś
Reklama przyprowadziła człowieka. Wyszedł, bo nie było rozmiaru. Został Ci rachunek za klik.
Przycisk, który nie zostaje nad foldem
„Dodaj do koszyka” jest pod opisem. Na telefonie opis ma czternaście ekranów.
Discussion is open to subscribers. Leave your email to get posts and join the thread.
Subscribe to commentPopup, kiedy już wychodzą
Popup w trzeciej sekundzie nie jest odważnym marketingiem. Jest powodem, dla którego ludzie mają bloker.
Klik, za który już zapłaciłeś
Reklama przyprowadziła człowieka. Wyszedł, bo nie było rozmiaru. Został Ci rachunek za klik.
Przycisk, który nie zostaje nad foldem
„Dodaj do koszyka” jest pod opisem. Na telefonie opis ma czternaście ekranów.